„Taniec z gwiazdami” to program, który od lat wzbudza emocje wśród widzów. Jednak ostatnio kontrowersje wokół eliminacji uczestników nabrały na sile. Widzowie regularnie oskarżają produkcję o manipulowanie wynikami, a każda zaskakująca decyzja jury czy publiczności prowokuje falę niezadowolenia w mediach społecznościowych.
Rosnące podejrzenia o ustawki
Zarzuty o „ustawkę” towarzyszą programowi niemal od jego początków. Po raz pierwszy na większą skalę mówiło się o nich po wygranej Kingi Rusin w finale czwartej edycji w 2006 roku. Od tamtej pory niemal żadna edycja nie obeszła się bez podobnych oskarżeń. Widzowie konsekwentnie przekonują, że produkcja manipuluje głosami i że werdykty są z góry przesądzone.
Jeden z największych skandali związanych z domniemaną „ustawką” wybuchł w 2019 roku po dziewiątej edycji programu. Wtedy musiała interweniować sama produkcja, która mierzyła się z poważnymi podejrzeniami manipulacji wynikami.

Niedawne afery i kontrowersyjne eliminacje
W ostatnich odcinkach widzowie regularnie protestowali przeciwko decyzjom eliminacyjnym. Po każdej decyzji jury i publiczności pojawiały się głosy oburzenia, a internauci podzielali się na obozy — jedni bronili uczestników, inni przekonywali, że werdykt był sprawiedliwy. W komentarzach nie brakowało wypowiedzi typu: „Niesprawiedliwe”, „Jeśli ten program jest na głosy, to oficjalnie stwierdzam, że ten program jest w 100 proc. oszukany” czy „Totalnie niesprawiedliwe”.
Szczególnie kontrowersyjne były eliminacje powiązane z wynikami dogrywek. Widzowie zwracali uwagę, że pary, które wygrywały dogrywkę, a następnie odpady w kolejnym odcinku, wskazywały na brak logiki w systemie oceniania. Takie sytuacje napędzały spekulacje na temat rzeczywistych przyczyn odpadnięcia poszczególnych uczestników.
Montaż i dobór muzyki jako źródło wątpliwości
Internauci dostrzegają także bardziej subtelne sposoby, w które — ich zdaniem — produkcja może wpływać na postrzeganie uczestników. Zwracają uwagę na montaż programu, który rzekomo jest „ustawiony” pod określonych uczestników. Komentarze wskazują, że kamera często pokazuje niektóre osoby, a studio krzyczy ich imiona, co może wpływać na percepcję widzów.
Dodatkowe kontrowersje wzbudzał także dobór muzyki do poszczególnych tańców. W jednym z odcinków niezadowoleni widzowie zaprotestowali przeciwko wyborowi utworów, które zdaniem fanów nie pasowały do choreografii. Niezadowolenie sieć zalała natychmiast po występach do wybranych piosenek.
Brak przejrzystości jako główny problem
Głównym źródłem podejrzeń jest brak możliwości wglądu w szczegółowe wyniki głosowania. Brak transparentności w kwestii tego, ile głosów otrzymała każda para, sprawia, że ostateczne decyzje wydają się dla widzów arbitralne i trudne do wyjaśnienia. Ta niepewność napędza kolejne teorie spiskowe i oskarżenia o manipulacje.
Widzowie podkreślają, że bez dostępu do konkretnych liczb głosów niemożliwe jest zweryfikowanie, czy wyniki były uczciwe i czy wszystkie głosy zostały policzone prawidłowo. Dla porównania wskazują też na to, że popularność uczestników w mediach społecznościowych coraz częściej zdobywa znaczenie przewyższające rangę faktycznych umiejętności tanecznych.
Historyczne precedensy
Widzowie często odwołują się do wcześniejszych edycji jako dowodów na powtarzalność schematów. Porównując obecne eliminacje z przeszłymi sezonami, internauci zauważają podobne wzorce i sugerują, że pewni uczestnicy są „przepychani na siłę” przez produkcję, niezależnie od ich umiejętności tanecznych.
Program niemal zawsze wzbudza masę kontrowersji, ale tym razem emocje wydają się szczególnie wysokie. Każda kolejna eliminacja, szczególnie gdy dotyczy uczestnika ocenianego wysoko przez jury, prowokuje nową falę oskarżeń i teorii na temat uczciwości programu.