Wielogodzinne siedzenie kota na parapecie to przejaw naturalnych zachowań łowieckich, a nie oznaka znudzenia — wynika z analizy zachowań setek kotów, którą przeprowadził zespół weterynarzy współpracujących z „Journal of Feline Medicine and Surgery”. Autorzy uznali obserwację świata zza szyby za codzienną potrzebę stymulacji, którą zwierzę musi zaspokoić.
— To część naturalnych zachowań łowieckich, które koty muszą realizować, nawet jeśli nie mają kontaktu z dziką przyrodą — piszą autorzy badania.
Co kot widzi za szybą
Poruszające się na wietrze liście, przelatujące ptaki, przechodnie, psy prowadzone na smyczy — każdy z tych bodźców uruchamia kocie zmysły i pobudza instynkt tropienia. Zwierzę odtwarza wtedy rolę, którą w naturze pełniłoby na polowaniu, choć nigdy nie opuszcza mieszkania.
Największe znaczenie ma to dla kotów niewychodzących. Okno zastępuje im kontakt ze światem zewnętrznym i chroni przed nudą. Weterynarze wskazują też na efekt psychiczny: regularna obserwacja otoczenia utrzymuje mózg kota w formie i obniża poziom stresu.

— Nawet tak prosta, darmowa stymulacja umysłowa ma ogromne znaczenie dla dobrostanu zwierzęcia — przekonują eksperci.
Samo okno nie wystarczy
Specjaliści zalecają, by mieszkanie kota oferowało jak najwięcej różnych bodźców. Drapaki, platformy na różnych wysokościach, zabawki i gry interaktywne działają najlepiej w połączeniu, a nie osobno.
— Kombinacja różnych typów wzbogacenia środowiska pozwala kotom rozwijać naturalne zachowania — mówi doktor Sarah Ellis, zoolożka i autorka specjalizująca się w dobrostanie kotów.
Zabezpieczenie okna i balkonu
Zaciekawiony kot potrafi w przypływie emocji próbować wydostać się na zewnątrz, a zwykła moskitiera nie stanowi dla niego przeszkody — pazury rozrywają ją w kilka sekund. Sklepy zoologiczne i sprzedawcy internetowi oferują siatki oraz kratki przeznaczone specjalnie do zabezpieczania okien i balkonów przed kotami. Montaż takiej osłony pozwala zostawić kotu dostęp do parapetu bez ryzyka upadku z wysokości.