Spotkanie premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim, które odbyło się 10 marca w Pałacu Prezydenckim, wzbudziło liczne emocje w polskiej polityce. Rozmowy skupiły się głównie na programie „Polski SAFE 0 proc.” oraz możliwych decyzjach głowy państwa w sprawie unijnego programu SAFE. Według doniesień medialnych, w tym Onetu, atmosfera była napięta, a niektórzy uczestnicy opuścili Pałac z widocznym rozczarowaniem.
Trudne negocjacje w Pałacu Prezydenckim
Po wstępnej wymianie uprzejmości rozmówcy szybko przeszli do meritum, jak relacjonuje anonimowy informator cytowany przez Onet:
Zaczęło się od kurtuazyjnej wymiany zdań i udawanych uprzejmości, ale to trwało krótko. Dość szybko panowie przeszli do właściwego tematu.
Według portalu wMeritum, powołującego się na Onet, omawiano ewentualne prezydenckie weto wobec ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Premier Tusk zapytał prezydenta Nawrockiego o decyzję w tej sprawie, a ten odpowiedział, że wciąż ją rozważa.
Informator związany z rządem podał, że rozmowy doprowadziły do przesunięcia planu ogłoszenia decyzji:

Premier wysadził w powietrze plan Nawrockiego, który chciał ogłosić weto dzisiaj, czyli w środę. Takie docierały do nas informacje.
Mimo sceptycyzmu wobec unijnego SAFE prezydent sygnalizował potrzebę więcej czasu na analizę zamiast pośpiesznego rozstrzygnięcia.
Silne emocje po spotkaniu. „Kierownik był roztrzęsiony”
Po rozmowach nieoficjalne komentarze wskazywały na napiętą atmosferę. Członkowie rządu opuścili Pałac rozczarowani. Informator Onetu zauważył emocje premiera nawet na późniejszej konferencji prasowej:
Kierownik (premier Donald Tusk) był roztrzęsiony, co widać było na konferencji prasowej. Władek Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ta sprawa jest przedmiotem sporu politycznego. Spodziewamy się najgorszego.
Te wypowiedzi pochodzą od anonimowych źródeł i nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska rządu. Premier Tusk nie skomentował ich publicznie.
Polityczne kontrowersje wokół programu SAFE i alternatywy Nawrockiego
Unijny program SAFE (Security Action for Europe) przewiduje preferencyjne pożyczki o wartości 150 mld euro na rozwój przemysłu obronnego i zakup uzbrojenia. Polska mogłaby otrzymać nawet 43,7 mld euro.
Inicjatywa budzi opór polityków PiS, którzy ostrzegają przed utratą suwerenności i długoterminowymi zobowiązaniami wobec UE, zwiększającymi zależność w kluczowej dziedzinie obronności.
W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki zaproponował „Polski SAFE 0 proc.”, finansujący modernizację armii (ok. 185 mld zł) m.in. z zysków NBP z rezerw walutowych i złota. Podkreślił, że to „konkretna, polska, bezpieczna i suwerenna alternatywa bez odsetek”.
Propozycja wywołała debatę, czy modernizację armii finansować z unijnych czy krajowych źródeł, pogłębiając spór między rządem a Pałacem Prezydenckim.