Stał na moście Gdańskim w Warszawie. Patrzył w dal przez jakieś 20 minut. Potem znikł.
Tyle pokazuje monitoring z 27 maja 2023 roku. Krzysztof Dymiński miał wtedy 16 lat. Dziś, dokładnie trzy lata później, zdawałby maturę. A nikt nadal nie wie, co się z nim stało.
Bo most prowadzi nad Wisłę i to właśnie tam skupiły się poszukiwania. Setki godzin pod wodą. Centymetr po centymetrze. Efekt? Żaden ślad. Ani buta, ani telefonu, niczego.
Nurek, który nie odpuszcza

Marcin Gołuchowski sam się zgłosił. Zobaczył zimą wpis o zaginięciu w sieci, a że pochodzi z tych okolic, postanowił poczekać do wiosny i pomóc rodzinie.
Pierwsze zadanie? Odnaleźć komórkę chłopaka. Spotkali się z ojcem Krzysztofa przy moście i zaczęli przeszukiwać dno wykrywaczem metali.
Nawet gdyby telefon był przy ciele Krzysia, wykrywacz mógłby go zlokalizować. Mimo że rzeka często zasypuje przedmioty i zmienia dno — tłumaczy nurek „Faktowi”.
Nic. Cisza pod wodą.
Dlaczego Wisła nie chce oddać ciała
I tu zaczyna się problem. Gołuchowski mówi wprost — znalezienie zaginionego w rzece to często zwykłe szczęście. Zimą poziom wody rośnie, nurt wyżera nowe brzegi, a powalone drzewa wpadają do wody i osiadają na dnie.
Ciało potrafi wpłynąć w taki konar i tam utknąć. Jak nie trafisz akurat w to miejsce podczas patrolu, szanse spadają niemal do zera. A obszar? Ogromny.
Ciało może przemieścić się nawet sto kilometrów od miejsca, w którym doszło do zaginięcia — dodaje ekspert.
Pytany o przyszłość nie owija w bawełnę. — Wypływając, zawsze myślę o Krzyśku, gdzie jeszcze można go poszukać. Ale szanse na odnalezienie po tak długim czasie są bardzo małe — przyznaje.
Rodzice nie odpuszczają systemowi
Mimo wszystko bliscy wciąż mają nadzieję poznać prawdę. I nie siedzą z założonymi rękami. Ruszyli z kampanią „Gdzie jesteś?”, która pokazuje, jak dziurawe są procedury po zaginięciu dziecka.
Ich własne doświadczenie mówi jedno: system działa słabo. A rodzic, któremu nagle znika dziecko, często zostaje sam, bez wsparcia psychologicznego. No cóż. Trudno się dziwić, że postanowili to zmienić.