Władysław Kosiniak-Kamysz, szef Ministerstwa Obrony Narodowej, podkreślił, że program SAFE zapewnia najszybsze i konkretne środki na modernizację polskiej armii[1][2]. Jego wypowiedź stanowiła odpowiedź na propozycję prezydenta Karola Nawrockiego, który zaproponował alternatywę pod nazwą „polskie SAFE 0 proc.”. Do tematu odniosła się również Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy[1].
Szybka modernizacja armii jako priorytet rządu
Kosiniak-Kamysz wyraził przekonanie, że program SAFE gwarantuje szybkie i realne finansowanie modernizacji sił zbrojnych[2]. Podkreślił, że wojsko polskie, przemysł zbrojeniowy i wszyscy zaangażowani w wzmocnienie armii oczekują na podpis prezydenta pod ustawą[6]. Minister zaznaczył, że każdy dzień opóźnienia stanowi stratę dla bezpieczeństwa Polski i zdolności operacyjnych Wojska Polskiego[2].
Kosiniak-Kamysz otworzył się na dodatkowe instrumenty finansowe wspierające siły zbrojne, ale zastrzegł, że nie mogą one zastępować SAFE[1]. Jak podkreślił:

„Nie jako alternatywa dla SAFE, lecz jako dodatkowe środki wzmacniające bezpieczeństwo”[1].
„Polskie SAFE 0 proc.” – prezydencka alternatywa
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział realizację „polskiego SAFE 0 proc.”, rozwiązania pozbawionego oprocentowania, opierającego się na działaniach Narodowego Banku Polskiego oraz zakupie i kumulowaniu polskiego złota[1]. Według założeń alternatywy, środki w wysokości około 185 miliardów złotych mogłyby być zabezpieczone bez zaciągania kredytów[1].
Propozycja została przedstawiona po spotkaniu prezydenta z prezesem NBP Adamem Glapińskim, mającym na celu znalezienie suwerennej metody finansowania armii[1]. Nawrocki zapowiedział, że w razie potrzeby Kancelaria Prezydenta zainicjuje odpowiednie działania ustawodawcze[1].
Reakcje i wątpliwości wobec alternatywy
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przyznała otwarcie, że nie była wcześniej informowana o pracach nad alternatywną propozycją[1]. Podkreśliła, że weto dla ustawy SAFE oznaczałoby brak finansowania dla kluczowych służb, takich jak straż graniczna, policja oraz projekty infrastrukturalne wspierane przez Ministerstwo Infrastruktury[1].
Pełnomocnik rządu zaakcentowała pilność działania, zwracając uwagę na to, że mechanizm SAFE jest gotowy do wdrożenia[1]:
„Mechanizm SAFE leży na stole tu i teraz. Wystarczy jeden podpis i ruszamy z całym procesem”[1].
W ocenie ekspertów propozycja „polskiego SAFE 0 proc.” budzi wątpliwości. Tym bardziej że Narodowy Bank Polski, poza dochodami z inwestycji, nie może przekazać żadnych środków do budżetu państwa, co podważa jej skuteczność[1].
Skala i znaczenie programu SAFE dla modernizacji
Program SAFE pozwala Polsce na dostęp do 43,7 miliardów euro, czyli około 186,3 miliardów złotych[1]. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Wiesław Kukuła określił program mianem „największego w historii Polski programu transformacji sił zbrojnych”[1]. Wojskowi szacują, że skorzystanie z programu SAFE wygeneruje oszczędności na poziomie 30 miliardów złotych[1].