Owijanie gotówki folią aluminiową to metoda, która zyskuje zwolenników wśród osób trzymających oszczędności w domu. Folia rzeczywiście stanowi fizyczną barierę dla kurzu i ogranicza ryzyko zagnieceń, więc banknoty schowane w szafie czy szufladzie dłużej wyglądają jak nowe. Problem zaczyna się wtedy, gdy opakowanie jest zbyt szczelne.
Jak zapakować banknoty, żeby im nie zaszkodzić
Pieniądze przed zawinięciem muszą być całkowicie suche, a miejsce przechowywania — wolne od wilgoci. Banknoty układa się płasko, bez zszywek i spinaczy, które z czasem zostawiają ślady i przebicia. Rozsądniej jest najpierw włożyć plik do papierowej koperty albo woreczka przepuszczającego powietrze, a dopiero na to nałożyć folię, i to luźno, bez mocnego ściskania.
Kiedy folia aluminiowa szkodzi banknotom
Pleśń rozwija się przy wilgotności powietrza powyżej 65 proc., wysokiej temperaturze i braku cyrkulacji. Bawełniane włókna, z których wykonuje się banknoty, w szczelnym opakowaniu są na nią wyjątkowo podatne. Folia aluminiowa blokuje parę wodną, a zestawiona z plastikowym woreczkiem potrafi zamknąć wilgoć w środku i stworzyć warunki idealne dla grzybów oraz nieprzyjemnego zapachu.

Nawet w mieszkaniu, które wydaje się suche, mocno ściśnięta paczka banknotów owinięta kilkoma warstwami folii i plastiku zwiększa ryzyko uszkodzenia, a korzyści z takiego zabezpieczenia są niewielkie.
Czego folia nie załatwi
Aluminium nie zabezpiecza przed kradzieżą, pożarem ani zalaniem. Nie chroni też wartości pieniędzy przed inflacją — plik zawinięty w folię po roku leżenia w szufladzie kupi mniej niż w dniu schowania.