Kasia Tandecka pokazała śniadanie w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Internauci podzieleni

Kasia Tandecka odwiedziła otwarty 10 czerwca 2026 roku Hotel Gołębiewski w Pobierowie i opublikowała w sieci nagranie z porannego bufetu. Filmik z zastawą hotelowej restauracji szybko wywołał dyskusję, a jego autorka szczegółowo opisała, co goście znajdują na talerzu.

Obiekt leży tuż przy Morzu Bałtyckim i jest największym hotelem w Polsce oraz najdroższym w całej sieci Gołębiewskich. Tydzień wypoczynku dla rodziny w wariancie 2+2 kosztuje nawet 14 tysięcy złotych. Na gości czekają szerokie hole z kolumnami, zdobione żyrandole, przestronne restauracje, strefy zabaw dla dzieci, baseny, sala bankietowa oraz lobby z fortepianem i akwarium.

Co serwują na śniadanie

Tandecka opisała zasady działania porannego bufetu.

— Śniadanie serwowane jest w formie bufetu w restauracji Czerwonej, codziennie od godziny 7 do 11. Goście mogą wybierać spośród dań ciepłych, w tym zup, między innymi żurku i ramenu, a także sałatek, ryb, serów, świeżego pieczywa, owoców, deserów, płatków, soków oraz kawy. Nie zabrakło również specjalnego kącika dla dzieci — relacjonowała.

Komentarze poszły w dwie strony

Pod nagraniem zaroiło się od opinii, w sumie ponad 470 komentarzy. Część internautów nie kryła rozczarowania.

„Szczerze nic szczególnego tam nie widzę. Bufet jak w wielu hotelach” — napisała jedna z osób.

Inni odnosili się do cen.

„Tylko nie na nasze portfele” — stwierdziła kolejna internautka.

Pojawiły się też głosy z dystansem. Jeden z komentujących nawiązał do piosenki Maryli Rodowicz: „Bufet, jak bufet, jest zaopatrzony. Zależy, czy tu, czy gdzieś tam… czyli najzwyklejszy standard hotelowy”.