Jarosław Kaczyński o zamachu i winnych podczas miesięcznicy smoleńskiej

Podczas niedzielnych obchodów miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie, w którym oskarżył zakłócających uroczystość o działalność w ramach „agentury Putina” oraz zapowiedział konsekwencje prawne dla winnych. Prezes PiS podkreślił konieczność walki o prawdę na temat katastrofy, którą nazwał zamachem dokonanym przez Władimira Putina i jego współpracowników.

Hołd złożony ofiarom katastrofy

W niedzielę po godzinie 9:00 delegacja polityków PiS złożyła wieńce i zapaliła znicze pod pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Następnie Jarosław Kaczyński zabrał głos, komentując zakłócenia obchodów okrzykami „kłamca, kłamca!” ze strony kontrmanifestantów.

Kaczyński wskazuje na „agenturę Putina”

Prezes PiS stwierdził, że miesięcznice są regularnie zakłócane przez rosyjską agenturę:

„Jak zwykle trzeba zabierać głos wśród krzyków i wrzasków. Agentura rosyjska, agentura Putina tutaj działa. Wierzymy, i to się stanie, że przyjdzie dzień, w którym niezawisłe i uczciwe sądy ten problem rozwiążą raz na zawsze.”

Dodał, że zakłócający poniosą konsekwencje i „będą w innym miejscu”, a po wyjściu otrzymają zakaz przebywania na placu.

Walka o prawdę o zamachu smoleńskim

Kaczyński podkreślił, że negowanie zamachu to kłamstwo, a prawda o katastrofie – twarda, bolesna i groźna – wymaga determinacji:

„Trzeba o to ciężko walczyć, bo znaczna część naszego społeczeństwa nie chce przyjmować do wiadomości tej prawdy; twardej, bolesnej, nieprzyjemnej, groźnej prawdy o zamachu, o zbrodni, której dopuścił się Putin i jego współpracownicy.”

Zapewnił, że miesięcznice przypominają o tych wydarzeniach i zapowiedział zwycięstwo w walce o prawdę.

Kontrmanifestacje i reakcja policji

Uroczystości odbywały się przy obecności kontrmanifestantów skandujących obraźliwe hasła. Kaczyński nazwał ich „śmieciami”, które powinny zająć się służby specjalne:

„Tu stoją ci, którymi powinny zająć się służby specjalne, tylko niestety mamy na razie taki rząd i służby, które nie wykonują swoich obowiązków. Ale już niedługo przyjdzie czas, że ci ludzie znajdą się tam, gdzie ich miejsce, czyli w więzieniach.”

Policja zapewniała porządek, reagując na incydenty.

Katastrofa smoleńska – 10 kwietnia 2010 roku

10 kwietnia 2010 roku na lotnisku w Smoleńsku rozbił się samolot Tu-154M z polską delegacją na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, dowódcy wojskowi oraz przedstawiciele elit państwowych. Sejm RP uznał to za największą tragedię powojennej historii Polski.