Dzień Zwycięstwa w Rosji. Kreml ujawnia listę zagranicznych gości. Robert Fico i Łukaszenka na liście
Kreml właśnie udostępnił oficjalną listę zagranicznych osobistości zaproszonych na obchody Dnia Zwycięstwa w rosyjskiej stolicy. Z komunikatu wynika, że udział w wydarzeniu weźmie zaledwie siedmiu gości spoza Rosji. Najważniejszymi z nich są premier Słowacji Robert Fico oraz prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka.
Dzień Zwycięstwa – zmieniona formuła uroczystości i lista zaproszonych
Dzień Zwycięstwa, obchodzony 9 maja, od lat stanowi symbol rosyjskiej siły i potęgi militarnej. W tym roku jednak uroczystość będzie wyglądać inaczej niż zwykle. Po raz pierwszy od niemal dwóch dekad na paradzie nie pokażą się pojazdy wojskowe, a lista zagranicznych przywódców została znacznie ograniczona.
W czwartek 7 maja Kreml opublikował nazwiska gości z zagranicy uczestniczących w obchodach. Wśród nich znajdują się Alaksandr Łukaszenka, prezydent Białorusi, Thongloun Sisoulith, przywódca Laosu, Ibrahim ibni Almarhum, król Malezji, Robert Fico, premier Słowacji, Badra Gunba, lider samozwańczej Republiki Abchazji, Alan Gagloev, przywódca samozwańczej Republiki Osetii Południowej, oraz przedstawiciele Republiki Serbskiej: Siniša Karan, Nenad Stevandić i Milorad Dodik.

Warto zauważyć, że na liście zabrakło wielu przywódców z poprzednich lat. Prezydenci takich państw, jak Kazachstan, Kirgistan, Uzbekistan, Tadżykistan i Turkmenistan nie pojawią się w Moskwie.
Wołodymyr Zełenski ostrzega przed udziałem w moskiewskich obchodach
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie ukrywa swojej niechęci wobec wizyt dyplomatów na moskiewskich obchodach. Wzywa zagraniczne delegacje do unikania udziału w wydarzeniu i podkreśla, że Ukraina wielokrotnie proponowała Rosji zawieszenie broni, aby umożliwić pokojowe świętowanie. Zamiast tego spotykała się z kolejnymi atakami i zagrożeniami ze strony Rosji.
Otrzymujemy sygnały od niektórych państw bliskich Rosji, że ich przedstawiciele zamierzają być w Moskwie. Nie zalecamy tego.
Przywódca Ukrainy zwraca uwagę, że rosyjskie władze chcą zagwarantować sobie spokój tylko podczas trwania parady, aby następnie wrócić do działań wojennych. Zapowiada również, że po 9 maja mogą pojawić się kolejne rosyjskie uderzenia. Taką „dziwną i niespójną” logikę rosyjskiego reżimu komentuje ze zdecydowaną krytyką.
Rzadkie grono zagranicznych gości i rosnące napięcia
W tym roku rosyjska uroczystość z okazji 9 maja odbywać się będzie w cieniu licznych kontrowersji i napięć. Ograniczenie liczby gości spoza Rosji oraz brak pojazdów wojskowych na paradzie to jasne sygnały problemów, z którymi boryka się Kreml. Od lat jest to jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu Rosji, a obecne zmiany wywołują liczne spekulacje wokół realnej sytuacji w kraju.
Podczas gdy Kreml stara się utrzymać pokaz siły, Ukraina zdecydowanie ostrzega przed uczestnictwem w moskiewskich obchodach. Stanowi to kolejny aspekt napięć między obiema stronami konfliktu, które trwają od lat i nie dają oznak rychłego zakończenia.