Nie żyje Robert Głozak, znany widzom programu „Chłopaki do wzięcia” jako „Mana”. Mężczyzna zmarł 12 kwietnia w wieku 49 lat, a informacja o jego śmierci została podana do publicznej wiadomości dopiero podczas emisji 479. odcinka programu na antenie Polsat Play.
Nie żyje uczestnik programu „Chłopaki do wzięcia”
W mediach pojawiła się smutna informacja o śmierci jednego z lubianych uczestników programu „Chłopaki do wzięcia”. Podczas emisji 479. odcinka na antenie Polsat Play oficjalnie ogłoszono, że Robert Głozak, znany widzom jako „Mana”, zmarł 12 kwietnia. Mężczyzna miał 49 lat, a ta wiadomość poruszyła fanów programu, którzy przez lata śledzili jego losy.
„Chłopaki do wzięcia” – autentyczny obraz singli z małych miejscowości
Program „Chłopaki do wzięcia”, emitowany na Polsat Play, skupia się na ukazywaniu prawdziwego życia singli z małych miejscowości i wsi. Kamera towarzyszy bohaterom na co dzień, pokazując ich rozmowy, spotkania oraz marzenia, które często są skromne, lecz dla uczestników niezwykle ważne.
Od lat widzowie przyzwyczaili się do tego, że w programie pojawiają się różnorodne postacie — od bardziej zamkniętych w sobie po wyraziste i ekspresyjne. Naturalność i autentyczność uczestników stanowią o wyjątkowości formatu, który zyskał dużą popularność i stał się rozpoznawalnym elementem ramówki Polsat Play.

W ostatnich latach serial przeszedł pewne zmiany. Wprowadzono nowe wątki oraz nowych bohaterów, jednak jego sedno wciąż pozostaje to samo: życie singli poszukujących swojej drogi i drugiej połówki. To właśnie w takim kontekście w programie pojawił się Robert Głozak, który dołączył pod koniec 2024 roku i szybko zdobył sympatię widzów. Jego udział wyróżniał się nietuzinkowymi pasjami oraz oryginalnym spojrzeniem na życie.
Poruszające pożegnanie i brak ujawnienia przyczyny śmierci
Informacja o śmierci Roberta Głozaka została przekazana dopiero po kilku tygodniach od jego odejścia, podczas wspomnianego odcinka programu. Twórcy włączyli do emisji wzruszające pożegnanie, oddając hołd zmarłemu uczestnikowi.
„Z głębokim żalem żegnamy Roberta 'Mana’ – Poetę, uczestnika serialu 'Chłopaki do wzięcia’” – przekazała produkcja programu.
Rodzina i bliscy zdecydowali, że przyczyna śmierci 49-latka nie zostanie ujawniona. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 18 kwietnia w Kościele Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Knychówku. W ostatnich chwilach towarzyszyli mu najbliżsi oraz osoby związane z jego codziennym życiem.
Wieść o odejściu „Many” wywołała poruszenie wśród wiernych fanów programu. Komentarze podkreślały, że jego obecność w show była wyjątkowa i zapadała w pamięć dzięki wrażliwości oraz unikalnemu sposobowi opowiadania o świecie.
Kim był Robert Głozak – „Mana”?
Robert Głozak, znany również jako „Mana”, pojawił się w „Chłopakach do wzięcia” na przełomie 2024 i 2025 roku. Szybko zapisał się w pamięci widzów jako osoba o dużej wrażliwości i szczególnym podejściu do rzeczywistości, wyróżniająca się pasją do poezji.
„Mana” uwielbiał pisać i recytować wiersze, traktując je niemal jako nieodłączny element swojej codzienności. Jego wypowiedzi cechowała barwność języka oraz kreatywność, zwłaszcza gdy mówił o gotowaniu. W programie dzielił się niecodziennymi pomysłami, na przykład przygotowywaniem potraw za pomocą kaloryfera.
„Żeby mięsko było gotowe, dwa dzionki musi spokojnie poleżeć. Później to już w zależności od tego, czego potrzebujemy. Jeśli chcemy czegoś twardszego, to niech sobie leży dłużej. Ale jeśli wolimy mięso bardziej miękkie, półsurowe w środku, a na wierzchu już zeschnięte, też fajnie smakuje…” – opowiadał w jednym z odcinków.
Choć jego udział w programie był stosunkowo krótki, pozostawił po sobie wyraźny ślad jako osoba szczera, lekko nieśmiała, a zarazem niezwykle oryginalna. Dla fanów „Chłopaków do wzięcia” stał się jedną z tych postaci, które na długo zapadają w pamięć.