Oprogramowanie szpiegujące zdolne przejąć kontrolę nad kamerą, mikrofonem i ekranem telefonu przestało być narzędziem zarezerwowanym dla służb specjalnych — gotowe aplikacje tego typu można dziś znaleźć w sieci, a ich obsługa nie wymaga zaawansowanej wiedzy technicznej. Ostrzega przed tym Kamil Sadkowski, analityk cyberzagrożeń w firmie ESET, cytowany przez serwis focusonbusiness.eu.
— Posiadanie aparatu fotograficznego zawsze w kieszeni jest niezwykle wygodne w wielu sytuacjach osobistych i służbowych, ale stanowi też wyjątkowo atrakcyjną furtkę dla cyberprzestępców. To, co kiedyś było domeną wyrafinowanych przestępców lub służb specjalnych, wykorzystujących dostęp do przednich i tylnych aparatów fotograficznych w celach szpiegowskich, stało się obecnie dostępne dla niemal każdego zdeterminowanego sprawcy — mówi Kamil Sadkowski, analityk cyberzagrożeń w ESET.
Dlaczego telefon jest łatwym celem
Smartfon rzadko budzi podejrzenia. Leży na stole podczas spotkania, spoczywa w kieszeni, towarzyszy rozmowom w cztery oczy. Ta obecność czyni z niego atrakcyjny punkt wejścia dla kogoś, kto chce zdobyć dostęp do cudzej prywatności. Do przejęcia urządzenia wystarczy chwila nieuwagi i instalacja szkodliwego programu — potem podgląd odbywa się zdalnie, bez wiedzy właściciela telefonu.
Spyware zwykle podszywa się pod zwyczajne aplikacje. Może udawać narzędzie do zarządzania budżetem, komunikator albo grę, a w gąszczu kilkudziesięciu ikon na ekranie taka pozycja łatwo umyka uwadze.
Objawy, które powinny zwrócić uwagę
Zainfekowany telefon początkowo działa normalnie, a nieprawidłowości narastają stopniowo. Aparat uruchamia się samoczynnie, w galerii pojawiają się zdjęcia, których nikt nie wykonywał, system wyświetla komunikat o kamerze używanej przez inną aplikację.
Mniej oczywiste symptomy dotyczą wydajności urządzenia. Bateria rozładowuje się szybciej niż zwykle, obudowa nagrzewa się przy prostych czynnościach, a transfer danych topnieje w tempie, którego nie da się wyjaśnić codziennym korzystaniem z aplikacji.
Motywy sprawców
Ataki tego rodzaju rzadko są przypadkowe. Za instalacją oprogramowania szpiegowskiego stoją zwykle konkretne cele: zdobycie kompromitujących materiałów, podsłuchanie rozmów albo sprawowanie kontroli nad drugą osobą. Problem wykracza więc poza samą technologię i dotyka relacji oraz poczucia bezpieczeństwa w codziennym życiu.
Kiedy telefon zaczyna zachowywać się inaczej, pierwszą reakcją bywa założenie, że doszło do drobnej usterki albo przeciążenia systemu. Sprawdzenie listy zainstalowanych aplikacji i uprawnień przyznanych do kamery oraz mikrofonu pozwala zweryfikować, czy za zmianami nie stoi coś innego.