Litwa ma 52,1 proc. OZE w ogrzewaniu, Polska ok. 21 proc. Decyduje ciepłownictwo na biomasie

Udział odnawialnych źródeł energii w energii zużywanej na Litwie do ogrzewania i chłodzenia sięgnął w 2024 roku 52,1 proc. — wynika z danych Eurostatu. Polska w tym samym zestawieniu wypada ponad dwukrotnie słabiej: w 2023 roku było to 20,2 proc., a rok później około 21 proc., czyli poniżej unijnej średniej wynoszącej 26,7 proc.

Wyżej od Litwinów uplasowały się tylko kraje, które kojarzą się z zieloną energetyką od dekad — Szwecja z wynikiem 67,8 proc. i Finlandia z 62,6 proc. Szwedzki miks OZE opiera się na biomasie, hydroenergetyce i wietrze, Finowie stawiają głównie na biomasę, a w Danii obok niej dużą rolę odgrywają wiatraki.

Biomasa zastąpiła gaz w litewskich ciepłowniach

Za litewskim wynikiem nie stoi masowa wymiana kotłów w domach jednorodzinnych, lecz przebudowa ciepłownictwa systemowego. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacowała, że już w 2021 roku biomasa odpowiadała za około 80 proc. ciepła dostarczanego litewskimi sieciami. Udział OZE w tamtejszym ciepłownictwie systemowym urósł z 6 proc. w 2000 roku do niemal 80 proc. w 2024 roku.

Punktem wyjścia była silna zależność od importowanego gazu. Litewskie przedsiębiorstwa ciepłownicze zaczęły stopniowo zastępować go lokalną biomasą, a rosyjska agresja na Ukrainę przyspieszyła ten proces. Zmiana paliwa pozwoliła ograniczyć zużycie gazu bez natychmiastowej przebudowy całej infrastruktury.

Litwa ma 52,1 proc. OZE w ogrzewaniu, Polska ok. 21 proc. Decyduje ciepłownictwo na biomasie

Efekt widać w statystykach mieszkalnictwa, bo sieci ciepłownicze mają na Litwie ogromny zasięg — podłączonych jest do nich około 75 proc. budynków mieszkalnych w miastach. Wymiana paliwa w kilkudziesięciu ciepłowniach przekłada się więc bezpośrednio na sposób ogrzewania większości mieszkań.

Polski problem nazywa się węgiel

Biomasa jest również w Polsce najważniejszym odnawialnym źródłem wykorzystywanym do produkcji ciepła, ale skala jej zastosowania w całym systemie pozostaje nieporównywalnie mniejsza. Według Urzędu Regulacji Energetyki w 2025 roku węgiel odpowiadał za 52,8 proc. paliw zużywanych w polskim ciepłownictwie.

Węgla nie da się zamienić na biomasę w skali całego sektora bez modernizacji źródeł i dostosowania ich do nowych technologii. Polski system jest przy tym mocno rozproszony, a jego transformacja oznacza nie tylko zmianę paliwa, lecz także wielomiliardowe nakłady na nowe źródła ciepła, sieci i infrastrukturę przesyłową.