Kardynał Dziwisz nie stawił się na przesłuchanie, sędzia rozważa przymusowe doprowadzenie

Kardynał Stanisław Dziwisz nie zjawiał się w sądzie

Kardynał Stanisław Dziwisz nie pojawił się 22 czerwca na przesłuchaniu w Sądzie Okręgowym w Krakowie, gdzie miał zeznawać jako świadek w procesie o 20 milionów złotych odszkodowania dla Janusza Szymika, ofiary księdza pedofila Jana Wodniaka. Powód nieobecności wskazany przez pełnomocników hierarchii to choroba. Sąd wyznaczył kolejny termin na 15 lipca, jednak kardynał poinformował, że w tym czasie planuje wyjazd do Watykanu i nie zamierza się stawić.

Spór o usprawiedliwienie nieobecności i dokumenty lekarskie

Sędzia Monika Szczepaniec-Czech zażądała od kardynała dokumentu potwierdzającego chorobę, wystawionego przez lekarza z listy sądowej. Hierarcha nadesłał zaświadczenie od zwykłego lekarza, co sąd uznał za niewystarczające. Według relacji serwisu wyborcza.pl, w dniach poprzedzających rozprawę kardynał był aktywny w obowiązkach archidiecezjalnych, co budzi wątpliwości co do wiarygodności zwolnienia lekarskiego.

Sędzia grozi przymusowym doprowadzeniem

Sędzia Szczepaniec-Czech wyraziła zastrzeżenia wobec argumentów przedstawianych przez kardynała i zapowiedziała, że w przypadku dalszej nieobecności bez wiarygodnego usprawiedliwienia może nałożyć grzywnę lub zdecydować o przymusowym doprowadzeniu hierarchii przez policję. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 3 sierpnia.

Kardynał Dziwisz nie stawił się na przesłuchanie, sędzia rozważa przymusowe doprowadzenie
— „Świadek ma obowiązek stawić się przed sądem. Nieścisłości w wyjaśnieniach nie są poważnym traktowaniem sądu” — mówi sędzia Monika Szczepaniec-Czech.

Kardynał zapewnia o chęci współpracy i podkreśla swój status

W rozmowie z wyborcza.pl kardynał Dziwisz zapewnił, że nie unika sądu, jednak prosi o uwzględnienie swojego stanu zdrowia. Zaznaczył, że posiada paszport dyplomatyczny watykański i polski, a zaświadczenie od lekarza sądowego dotyczące nieobecności 22 czerwca zostało przekazane do sądu. Rzecznik Krakowskiego Sądu Okręgowego poinformował, że decyzja o uznaniu nieobecności za usprawiedliwioną lub nie zostanie podjęta w najbliższym czasie.

Reakcje prawników i stanowisko sądu

Anonimowy prawnik z Krakowa wskazał serwisowi wyborcza.pl, że przymusowe doprowadzenie kardynała jest mało prawdopodobne, jednak zauważa jednocześnie, że sąd zmienia podejście i coraz wyraźniej sygnalizuje, iż nie pozwoli na unikanie obowiązków świadkowskich przez hierarchę kościelnego.