Henryk Gołębiewski 15 czerwca 2026 roku skończył 70 lat. Aktor, który największą popularność zdobył jako dziecko, w wieku 52 lat został ojcem córki Róży, a w tym samym czasie usłyszał diagnozę nowotworu.
Karierę zaczął w latach 70. od ról w serialach „Podróż za jeden uśmiech”, „Stawiam na Tolka Banana” i „Wakacje z duchami”. Naturalność przed kamerą uczyniła go jednym z najbardziej lubianych dziecięcych aktorów w Polsce. Na szczyt wrócił dzięki tytułowej roli w filmie „Edi” z 2002 roku, za którą docenili go krytycy. Później grał między innymi w „Świecie według Kiepskich”, „Barwach szczęścia” i „Lombardzie. Życie pod zastaw”. Dziś angażuje się w teatr i mówi, że to scena daje mu najwięcej satysfakcji zawodowej.
Narodziny córki i diagnoza nowotworu

O chorobie dowiedział się, gdy żona spodziewała się dziecka.
— Poszedłem do lekarza i dowiedziałem się, że mam raka, żona była w ciąży. Ja mówię: „O kurna, jedno przychodzi, drugie odchodzi”, ale na drugi dzień nie poddałem się — wspominał w programie „Dzień dobry TVN”.
Aktor mówił później, że to rodzina dała mu siłę do walki z chorobą. Róża próbowała już sił przed kamerą i wystąpiła z ojcem w serialu „Lombard. Życie pod zastaw”.
Skromne mieszkanie na Mokotowie
Mimo rozpoznawalności aktor nie zawsze miał stabilność finansową. W okresach mniejszego zainteresowania pracował jako ślusarz i przy montażu klimatyzacji. Dziś mieszka z żoną i córką na warszawskim Mokotowie.
— Mamy 51 metrów, są trzy osoby, zmieszczą się i mniej jest do sprzątania. Każdy kąt znam, w dodatku mieszkamy przy metrze, samochód nawet niepotrzebny — mówił w jednym z wywiadów.
Wyszedł z alkoholizmu
Przez wiele lat największym problemem Gołębiewskiego był alkohol, który po zakończeniu dziecięcej kariery odbił się na jego pracy i życiu prywatnym. Dziś przyznaje, że z nałogu wyszedł.
— Byłem słaby, ale zmądrzałem, chociaż późno, ale zmądrzałem i to jest najważniejsze — mówił w podcaście „Bez żadnego trybu”.
W rozmowie z magazynem „Twoje Imperium” w 2021 roku mówił o trzeźwości:
— Nie piję od ponad dwóch lat. Muszę przyznać, że jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu. Mogę powiedzieć z ręką na sercu, że teraz wiodę zupełnie nowe życie — wyznał.
Nadal pali papierosy i nie ukrywa, że z tego nałogu nie potrafi zrezygnować. Dłuższą przerwę zrobił jedynie podczas służby wojskowej, po której wrócił do palenia.