Kabaret Neo-Nówka uczcił 26 lat działalności podczas trzeciego dnia 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, a w nowych skeczach skomentował polską scenę polityczną. Żarty objęły zarówno obóz rządzący, jak i opozycję, a jedną z najmocniejszych szpil artyści wymierzyli w Karola Nawrockiego.
Tegoroczna edycja festiwalu zgromadziła w amfiteatrze m.in. Dodę, Natalię Szroeder, Natalię Kukulską, Annę Marię Jopek, Kamila Bednarka, Ralpha Kaminskiego, Justynę Steczkowską, Lady Pank, Dżem, Kombii, Luxtorpedę i Nocnego Kochanka. W programie znalazły się koncerty premier, debiuty i jubileusze.
Najmocniej oberwał Nawrocki

Już na wstępie artyści zasygnalizowali, że polityka będzie tematem wieczoru.
W tytule wprowadzenia tylko powiem, że nasz występ będzie trwał około dwóch godzin, czyli tyle czasu, ile Trzaskowski był prezydentem. To szybko zleci.
Chwilę później padła puenta o Karolu Nawrockim, którą internauci uznali za jeden z najcelniejszych momentów występu.
Dostaliśmy informację, że podobno Karol miał być też na publiczności, ale nie ma go, bo podobno robi klatę. Czy klatkę? Nie wiem, którą klatkę robi, bo tak naprawdę, jeżeli ktoś jest starszy i ma mieszkanie, to lepiej uważać na Karola.
Tusk, Trump i reszta
Następnie kabareciarze przeszli do Donalda Trumpa i Donalda Tuska.
Dostajemy też bardzo często takie pytanie, to pośmiej się z Donalda, nie? Okej, nie mam problemu. Donald, kurczę, Donald. Ale z drugiej strony, jak można pośmiać się z kogoś, kto chciał zaatakować Grenlandię?
Natomiast jeżeli chodzi o Donalda, tego już naszego Donalda, to my w imieniu społeczeństwa chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować za rozliczenia, bo naprawdę, jak oni ich wsadzają do więzień, a jak oni im uciekają… Podejrzewam, że gdyby Donald nie rządził, to już by siedział… Na Węgrzech.
W dalszej części programu pojawiły się odniesienia do Szymona Hołowni, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Jarosława Kaczyńskiego, Sławomira Mentzena, Grzegorza Brauna, Zbigniewa Ziobry i Mateusza Morawieckiego. Całość artyści zamknęli jednym zdaniem nagrodzonym brawami.
Myślę, że wszyscy oni są siebie warci. Tak naprawdę my za to płacimy. I to jest najśmieszniejsze. Wymieniłem wszystkich tych, którzy się liczą. Jeżeli kogoś nie wymieniłem, znaczy, że się nie liczy.