Putin i Zacharowa o Polsce na forum w Petersburgu. W tle spór o jednostkę „Bohaterów UPA”

Władimir Putin i rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa odnieśli się 5 czerwca podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu do sporu wokół decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Kreml uważnie śledzi reakcje w Polsce.

Zacharowa oceniła, że sprawa wymaga „szczególnej uwagi”, a polskie władze dopiero teraz zauważają skutki gloryfikowania postaci powiązanych ze zbrodniami na Polakach.

— Nagle Warszawa i polskie władze dostrzegły, że reżim w Kijowie gloryfikuje kolaborantów, którzy zabijali Polaków podczas II wojny światowej — powiedziała Zacharowa.

Posłużyła się też rosyjskim określeniem o „walce żaby ze żmiją”, opisującym starcie dwóch stron, którym obserwator nie kibicuje. — Gdzie byliście wcześniej? Nie widzieliście naszywek, tatuaży, nie czytaliście literatury, nie wiecie, jak nazywały się pułki, które teraz stały się częścią Sił Zbrojnych Ukrainy? — dodała. Kremlowska narracja o rzekomym „nazizmie” w Ukrainie od lat służy uzasadnianiu rosyjskiej agresji i jest odrzucana przez większość społeczności międzynarodowej.

Co powiedział Putin

Putin w rozmowie z dziennikarzami krytykował honorowanie ukraińskich nacjonalistów i ponowne pochówki z państwowymi honorami. Wskazał, że Polska „jako jedyna powoli reagowała”, a reakcję Izraela określił jako „ospałą”. — Wszyscy starają się tego nie zauważać, wstydliwie nie zauświać — stwierdził. Słowa te mijają się z istotą sporu, którego źródłem jest nazwa jednostki, a nie kwestia ekshumacji. Nawiązując do dziadka Zełenskiego, żołnierza Armii Czerwonej, Putin stwierdził, że przodek prezydenta Ukrainy „przewraca się w grobie”.

Apel szefa MON

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował do Kijowa o ponowne rozważenie decyzji, oceniając, że państwowa gloryfikacja UPA jest dla Polaków „nie do przyjęcia”.

— W latach 1943-1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zamordowano dziesiątki tysięcy Polaków. Kobiety, dzieci, osoby starsze. Mordowano całe rodziny i wsie. Do dziś nie ma grobów, krzyży ani miejsca, gdzie ich bliscy mogliby zapalić znicze. Ludobójstwo pozostaje ludobójstwem — powiedział.

Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, by na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego 8 czerwca rozważyć odebranie Zełenskiemu tego orderu, nadanego w 2023 r. przez Andrzeja Dudę. Kosiniak-Kamysz przekazał polskie stanowisko ukraińskiemu ministrowi Mychajłowi Fedorowowi.