Ostra reakcja Nawrockiego ws. sędziów TK. Doradca prezydenta oficjalnie zapowiedział zdecydowane kroki

Konflikt wokół zaprzysiężenia nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego stale się pogłębia. Prezydent Karol Nawrocki odmawia uznania ślubowania złożonego w Sejmie, a jego współpracownicy zapowiadają zdecydowane kroki prawne. Pałac Prezydencki zapowiedział działania, które mogą jeszcze bardziej zaostrzyć spór o legalność procedur związanych z TK.

Rosnące napięcia wokół zaprzysiężenia sędziów TK

Wydarzenia czwartkowe w Sejmie znacznie pogłębiły kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Czworo wybranych przez parlament sędziów złożyło ślubowanie bez udziału prezydenta Nawrockiego. Chociaż głowa państwa została zaproszona, nie wzięła udziału w uroczystości, a w treści roty sędziowie zwracali się bezpośrednio „wobec prezydenta”. Podkreślili, że działają zgodnie z konstytucją i mają obowiązek natychmiast rozpocząć pełnienie funkcji. Jeden z sędziów oświadczył przed Kancelarią Prezydenta:

„Podlegamy wyłącznie konstytucji”

.

Pałac Prezydencki od początku krytykował tę procedurę. Prezydent odebrał przysięgę jedynie od dwóch sędziów, nie podejmując decyzji wobec pozostałych. Ten brak działania skłonił większość parlamentarną do zorganizowania alternatywnej ceremonii.

obrazek

Spór ma charakter nie tylko polityczny, lecz przede wszystkim prawny. Kluczowa kwestia brzmi, czy ślubowanie sędziego TK musi być złożone osobiście przed prezydentem, czy wystarczy formalne złożenie „wobec” głowy państwa. Brak jednoznacznej wykładni przepisów stworzył bezprecedensową sytuację, w której strony odstępują od wspólnej interpretacji legalności procedury.

„Nie można uznać” – zdecydowany komunikat ws. ślubowania w Sejmie

Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, ostro skomentował zaprzysiężenie sędziów TK w Sejmie. Zdaniem Boguckiego nie można mówić o skutecznym ślubowaniu, ponieważ nie brał w nim udziału prezydent Karol Nawrocki.

Dzisiaj nie można uznać, że złożone zostało ślubowanie wobec prezydenta. Prezydenta tam nie było. Prezydent musiałby być obecny. To prezydent zaprasza. Dzisiaj złożone zostało pewne oświadczenie przez osoby wybrane na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego wobec notariusza. Takie są fakty.

– podkreślił.

Porównał tę sytuację do hipotetycznego przypadku, w którym prezydent złożyłby ślubowanie poza konstytucyjną procedurą, np. przed notariuszem, a nie wobec Zgromadzenia Narodowego. Zadał retoryczne pytanie, czy wówczas uznalibyśmy, że prezydent objął urząd zgodnie z prawem:

Czy wyobrażacie sobie państwo taką sytuację, że prezydent nie złożyłby ślubowania wobec Zgromadzenia Narodowego? Nie przyszedłby do Sejmu, gdzie są posłowie i senatorowie, a przed notariuszem złożyłby ślubowanie? Czy wszyscy prawnicy, eksperci, a nawet osoby z tytułami profesorskimi uznaliby, że prezydent objął urząd?

– pytał wymownie.

W ocenie Boguckiego ta analogia pokazuje, że zastosowana procedura nie spełnia standardów konstytucyjnych. Stanowisko Pałacu podkreśla, że bez aktywnego udziału głowy państwa nie można mówić o skutecznym objęciu urzędu przez nowych członków Trybunału.

Oficjalne kroki prawne zapowiedziane przez doradcę prezydenta

Szef Kancelarii Prezydenta zapowiedział zdecydowane działania. Poinformował, że sprawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego zgodnie z art. 189 Konstytucji RP.

Prezydent zgodnie z polskim porządkiem konstytucyjnym tę sprawę złoży do rozpoznania Trybunału Konstytucyjnego w trybie artykułu 189 konstytucji. Pan prezydent Nawrocki postępuje ścieżką konstytucyjną, a nie ścieżką bezprawia prezentowaną przez dzisiejszą większość rządową.

– ogłosił.

Dodał, że choć różne środowiska mogą oceniać zgodność działań z konstytucją, ostateczne i wiążące rozstrzygnięcie należy wyłącznie do Trybunału Konstytucyjnego.

Każdy może oceniać zgodność działań z konstytucją, ale w sposób konstruktywny i zgodny z prawem może to robić tylko Trybunał Konstytucyjny.

– podkreślił.

Te zapowiedzi oznaczają dalszą eskalację sporu o status sędziów TK. Pokazują jednocześnie, że Pałac Prezydencki zamierza oprzeć swoje działania na formalnych procedurach prawnych, przenosząc konflikt na poziom instytucjonalny i sądowy.