Donald Trump grozi Europie. Wiadomo, co może się stać, gdy wyłączy nam karty płatnicze

Europa stoi w obliczu poważnego zagrożenia: Wielka Brytania sygnalizuje możliwe odcięcie kontynentu od systemów płatniczych Visa i Mastercard na skutek decyzji Donalda Trumpa. Jeszcze niedawno taki scenariusz wydawał się nierealny, dziś jednak pojawia się coraz częściej w analizach eksperckich i doniesieniach medialnych. Co oznaczałoby odcięcie Europy od tych globalnych platform płatniczych?

Brytyjski dziennik „Daily Mail” ujawnił, że tamtejsze instytucje finansowe analizują scenariusz, w którym Stany Zjednoczone mogłyby odciąć dostęp do kluczowej globalnej infrastruktury płatniczej – przede wszystkim systemów Visa i Mastercard. Przyczyną tych obaw jest napięta sytuacja geopolityczna oraz rosnąca presja ze strony Waszyngtonu wymierzona w europejskich sojuszników.

obrazek

Taki ruch miałby przede wszystkim wymiar polityczny, choć nie można wykluczyć jego ekonomicznych konsekwencji. Odcięcie Europy od amerykańskich operatorów płatności mogłoby służyć jako narzędzie nacisku w międzynarodowych sporach, szczególnie w relacjach transatlantyckich i w kwestiach globalnych konfliktów.

To nie czysta teoria – podobny precedens miał miejsce wobec Rosji po agresji na Ukrainę, gdy Visa i Mastercard wycofały swoje usługi z tego rynku. Pokazuje to, że infrastruktura płatnicza może stać się elementem polityki międzynarodowej i sankcji. Administracja USA mogłaby w przyszłości ograniczyć działanie tych systemów wobec Europy, gdyby stosunki uległy pogorszeniu.

Polityczne napięcia i presja USA. Trump twardo wobec Europy i NATO

Źródłem rosnących obaw o wykorzystanie globalnych systemów płatniczych jako narzędzi nacisku jest intensywna retoryka Donalda Trumpa wobec Europy i NATO.

Prezydent USA otwarcie kwestionuje sens członkostwa w sojuszu i zaangażowanie europejskich partnerów. W rozmowach z mediami nie kryje rozczarowania brakiem wsparcia Europy w konflikcie z Iranem, podkreślając transakcyjny charakter NATO i jednostronność współpracy. Nazywał decyzje europejskich państw „bardzo głupim błędem” z powodu odmowy wsparcia militarnego.

Ostrzejsze słowa padły pod adresem samego NATO – Trump określał sojusz jako „papierowego tygrysa”, niemal bezwartościowego bez USA. Oskarżał Europę o brak udziału w kosztach obrony i groził wycofaniem Stanów Zjednoczonych, co wywołało niepokój w europejskich stolicach.

Eksperci widzą w tym szerszą strategię presji na Europę. W takim kontekście wykorzystanie systemów Visa i Mastercard nie jest już tylko hipotezą, lecz realną opcją polityczną USA.

Co oznacza to dla Polski i całej Europy?

Odcięcie Europy od Visa i Mastercard byłoby znaczącym szokiem gospodarczym, ale nie całkowitym krachem płatności bezgotówkowych.

Kamil Szczepański, ekspert finansowy, przypomina w rozmowie z „Faktem”, że precedens istnieje: usługi Visa i Mastercard zawieszono w Rosji po agresji na Ukrainę. W razie eskalacji napięć USA mogłyby wymusić odcięcie europejskiego rynku.

Europa odpowiada jednak za blisko połowę światowego rynku płatności kartowych, co daje silną pozycję negocjacyjną. Zdaniem Szczepańskiego skutki byłyby odczuwalne, lecz krótkotrwałe – nie doprowadziłyby do załamania płatności bezgotówkowych, a wręcz przyspieszyły rozwój alternatyw.

W Polsce przykładem jest system BLIK, który zyskał ogromną popularność jako skuteczna alternatywa. Wielka Brytania pracuje nad własnym suwerennym systemem płatności, a 13 państw europejskich założyło sojusz EuroPA, mający stworzyć wspólną infrastrukturę płatniczą.

Dalsza integracja i rozwój europejskich rozwiązań płatniczych są kluczowe dla swobody gospodarczej oraz strategicznej autonomii – podsumowuje Kamil Szczepański.