Warszawa żegna Cezara – niezwykłego kota z księgarni na Saskiej Kępie

Warszawa żegna Cezara, niezwykłego kota rasy Maine Coon, który przez wiele lat był nieodłącznym „gospodarzem” popularnej księgarni Eureka na Saskiej Kępie przy ul. Francuskiej 15. Jego charakterystyczne rude, miękkie futro oraz dostojna postawa przyciągały przechodniów, którzy nadkładali drogi z pracy czy spacerów, by zobaczyć ulubionego futrzaka.

Wyjątkowy gospodarz księgarni opuścił Warszawę

Kot ten, będący częścią kociego duetu w lokalu Eureka, doskonale znał wszystkich bywalców i przechodniów. Często można go było zobaczyć, jak z okna witryny uważnie śledzi ruchliwą ulicę Francuską. Pierwsze wieści o jego odejściu podała Gazeta Wyborcza. Dla mieszkańców był prawdziwą ikoną dzielnicy i nieodłącznym elementem codzienności.

Cezar obserwował świat zza księgarniowego okna

Miał swoje ulubione miejsca – parapet w witrynie oraz półki wśród książek, gdzie spokojnie przesypiał długie godziny. Jego postawa przypominała dostojnego pana lokalu, który z godnością witał stałych i przypadkowych klientów. Z charakteru był narcyzem, uwielbiającym ludzką uwagę i chętnie pozwalającym się głaskać. Często towarzyszył mu młodszy brat Czak.

Ulubieniec ludzi i prawdziwy charakter

Choć Cezar miał już prawie 15 lat, w ostatnich tygodniach zmagał się z poważną chorobą – głęboką anemią. Jak mówił pan Tomasz, właściciel księgarni, pomimo intensywnej walki o jego zdrowie, 13 marca musieli podjąć trudną decyzję o uśpieniu kota, który z trudem się poruszał. Na witrynie księgarni zawisł nekrolog z napisem:

Ze smutkiem informujemy, że przekroczył Tęczowy Most nasz przyjaciel, a Państwa ulubieniec KOT CEZAR.

Obok nekrologu znalazł się ręcznie wykonany portret Cezara, a mieszkańcy złożyli tam kwiaty i znicze, manifestując swój żal.

Koniec życia i wspomnienia

Na lokalnych grupach sąsiedzkich pojawiło się wiele wpisów pełnych wspomnień i szacunku dla rudego kota. Mieszkańcy przyznają, że specjalnie odwiedzali księgarnię, by zobaczyć przyjaciela. Jedna z mieszkanek, Agnieszka, wspomina, że nie potrafiła ominąć witryny wracając ze szkoły, a inni zauważają brak codziennego spojrzenia Cezara i jego ciepłego powitania.

Wspólnota opłakuje swojego felinoterapeutę

Nie był zwykłym kotem – pełnił rolę felinoterapeuty. W księgarni prowadzono zajęcia dla dzieci w spektrum autyzmu oraz osób niewidomych, podczas których Cezar symbolizował pozytywną energię i cierpliwość. Choć już go nie ma, jego duch pozostaje obecny w tym miejscu, które na zawsze będzie kojarzone z jego obecnością.

Cezar – terapeuta dusz

Po odejściu Cezara również Czak wydaje się odczuwać stratę. Właściciel księgarni zauważa, że młodszy brat wciąż chodzi tymi samymi ścieżkami, jakby szukał towarzysza. Smutek mieszkańców i właścicieli podkreśla, jak wielkie miejsce w sercach tej społeczności zajmował kot z Saskiej Kępy.

Młodszy brat Czak przeżywa stratę