Setki osób stanęły w obronie lokatorów kamienic przy ul. Józefa i Bożego Ciała w Krakowie. Tuż przed Bożym Narodzeniem mieszkańcy tych budynków otrzymali nakaz opuszczenia lokali, które zajmują od wielu lat. Decyzja ta wywołała ogromne poruszenie, a w tle kryje się plan wybudowania luksusowego hotelu w sercu zabytkowej dzielnicy Kazimierz. W obronie lokatorów wyszły na ulice setki osób, co pokazuje, że problem dotyka szerokiej społeczności. Sprawą zainteresował się metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś, a prezydent miasta Aleksander Miszalski zapowiedział pomoc prawną dla lokatorów i zmianę planu zagospodarowania przestrzennego.
Kontrowersyjny nakaz wyprowadzki tuż przed świętami
Mieszkańcy kamienic nie kryją oburzenia. Nakazy opuszczenia lokali dotarły do nich tuż przed Bożym Narodzeniem. Dla wielu z nich te miejsca to coś więcej niż adres – to dom pełen wspomnień i wieloletnich więzi z sąsiadami. Właścicielem budynków jest Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich, a od 2011 r. nieruchomości są wydzierżawione spółce deweloperskiej De Silva Haus. Według protestujących, właściciele dopuścili się zaniedbań, pozwalając na stopniowe popadnięcie kamienic w ruinę. Brak remontów i nadzoru stał się pretekstem do wymuszonej wyprowadzki. Lokatorzy mają opuścić lokale do końca lutego, a prace remontowe już ruszyły.
– Przede wszystkim chodzi o prawa lokatorskie. To nie może być tak, że ktoś jest postawiony przed faktem dokonanym i nagle dowiaduje się, że ma zniknąć z miejsca, w którym mieszka od lat – mówiła jedna z protestujących w rozmowie z RMF FM.
Obawy mieszkańców wynikają też z faktu, że wielu z nich nie stać na wynajem w centrum Krakowa, gdzie ceny są bardzo wysokie. Eksmisja grozi przeprowadzką na peryferie lub poza miasto.
„Kazimierz to nie hotel” – wielki protest mieszkańców
W niedzielę 22 lutego setki, a według zapowiedzi nawet tysiące osób zebrały się na Kazimierzu pod hasłem „Ludzie zamiast zysków. Protest przeciwko gentryfikacji Kazimierza”. Transparenty z hasłami obrony praw lokatorów i przeciwko „hotelizacji” dzielnicy wypełniły ulice dawnej dzielnicy żydowskiej. Marsz przeszedł od skrzyżowania ul. św. Wawrzyńca i Bożego Ciała pod Starą Zajezdnię i w stronę ul. Józefa. Uczestnicy podkreślali, że Kazimierz powinien pozostać miejscem życia dla zwykłych mieszkańców, a turystyka – uzupełnieniem, nie zastępstwem.
– Kraków powinien być przede wszystkim miejscem do mieszkania dla zwykłych ludzi, a turystyka powinna funkcjonować obok, a nie zamiast mieszkańców – mówił jeden z uczestników manifestacji.
Na Facebooku do udziału zgłosiło się ponad 2 tys. osób, a pod petycją w obronie lokatorów podpisało się kilkadziesiąt tysięcy. Protest wsparły organizacje takie jak Krakowski Ruch Lokatorski czy Food Not Bombs Kraków. Dzielnica od lat przechodzi intensywną przemianę w turystyczną enklawę z kawiarniami i restauracjami. Mieszkańcy obawiają się, że dalsza „hotelizacja” wypchnie stałych lokatorów i zniszczy lokalny charakter Kazimierza.
Luksusowy hotel zamiast kamienic – reakcje władz
Na miejscu kamienic przy ul. Józefa 9, 11 i Bożego Ciała 24 planowana jest budowa pięciogwiazdkowego hotelu, co oznacza likwidację mieszkań i małych biznesów na parterach. Lokatorzy i aktywiści twierdzą, że zaniedbania właścicieli ułatwiły zmianę przeznaczenia nieruchomości.
Zakon nie odniósł się szczegółowo do zarzutów, ale kard. Grzegorz Ryś zażądał wyjaśnień. Prezydent Miszalski po spotkaniu z protestującymi zapowiedział wniosek do Rady Miasta o punktową zmianę planu zagospodarowania dla tych ulic, pomoc prawną dla lokatorów oraz interwencję u władz kościelnych. Posłanka Daria Gosek-Popiołek interweniuje politycznie i wspiera petycję.

Dla mieszkańców to nadzieja na dialog i rozwiązanie bez eksmisji. Podkreślają jednak potrzebę konkretnych działań.
Symbol szerszej debaty o przyszłości Krakowa
Spór o te kamienice stał się symbolem debaty o gentryfikacji Krakowa. Czy historyczne centrum pozostanie dla mieszkańców, czy stanie się ekskluzywną strefą turystyczną? Protesty pokazują silne emocje i determinację w obronie przestrzeni życiowej.